jest cała ziemia samotności
i tylko jedna grudka Twojego uśmiechu
jest całe morze samotności
twoja tkliwość nad nim jak zagubiony ptak
jest całe niebo samotności
i tylko jeden w nim anioł
o skrzydłach nieważkich jak twoje słowa
i nagle twoje ręce
dwie grzędy fiołków
w ugorze mojej myśli
czas skostniały
dziwi się
odrzuconej skibie
twój uśmiech nade mną
słońcem kwietniowym
wzeszedł
zielono
naprzeciw ciebie
idę